Menu
» oaza
» kronika
» grupy
» animatorzy
» schola
» oazy letnie
» zdjęcia
» nasz kościół
» ruch oazowy
» święci
» modlitwy
» rok liturgiczny
» książka gości
» linki

Warto zobaczyć
Modlitwy po łacinie   
Kult relikwii   
Wielka Środa

POSTAWA I LOS APOSTOŁÓW

W Wieczerniku przeżyli najwznioślejsze chwile i zapewniali, że nigdy Pana nie opuszczą. Z chwilą zaś aresztowania wszyscy pouciekali.
Szatan atakuje najbliższych Jezusa najbardziej:

  • Niepokalana cierpi najwięcej
  • uczniowie są dla Jezusa krzyżem.

    Miłości wystarcza, ale tylko temu, kto zawierzył Miłości i powierzy się jej jak dziecko!!!
        Z jednej strony Miłość przyjmuje tą kompromitacje, że formowani przez lata Apostołowie w chwili próby odpadli od Mistrza.

    Judasz i Piotr

    Piotr
    najbardziej obdarowany i najbardziej pewny siebie; po nawróceniu zaś, dzięki swojej ufnej i pokornej postawie względem Pana wie, że pokora jest gwarancją wyjścia ! Piotr był w sidłach szatana, tak jak Judasz był w jego szponach, w ciemnościach tylko inną drogą.
        Pewność siebie - brak pokory - nie czuwanie - powodują upadek. Bezpośrednią przyczyną upadku stał się lęk (strach) ... o siebie.
    Piotra można porównać z Piłatem - pewnym siebie od początku, że wygra. Upadł zaś podobnie przez lęk o siebie.
    1P5,5-9 Piotr przestrzega: " przyobleczcie się w pokorę".
    Pycha sprawia, że człowiek zostaje sam i nie daje wtedy rady.
    Postawa dziecka jest pewnikiem, a także ratunkiem w żalu doskonałym za nasze grzechy.

    Judasz    Mt26, 14-16.20-25;27,3-10
    Piłat skazuje Jezusa, a Judasz wpada w rozpacz; opamiętał się i zwrócił srebrniki wyznając grzech kapłanom. Potem poszedł i powiesił się
        Był to też cios dla Mistrza, jeden z dwunastu tak haniebnie skończył. Ale Pan i to przyjął, bo Miłość się nie zasłania, nie stawia zasieków, szanuje wolność i wszystko znosi.
    Dz 1,16-18 - Judasz symbolem takiej tragedii, fizycznym znakiem "wypłynięcia na zewnątrz" wszystkiego. Na zawsze Judasz znaczy zdrajca.
    W przypadku Judasza też działa grzech i miłość - ta jest bezsilna wobec wolności. Judasz otrzymał wszystko i do końca Pan go nawoływał, aby zawrócił ze złej drogi. J6,10nn "... jeden z was jest szatanem", bo przyjął szatana w siebie.
    Jezus żył z Judaszem w słodkiej zażyłości, uczył też Judasz, wypędzał szatana, ale szatan miał w nim od początku zaczep: nadzieja kariery przy Mesjaszu, egoizm perfidny, chciwość wyrafinowana. Słuchał nauki, ale nie pogłębiał jej, nie współdziałał z łaską; oddalał się coraz bardziej od Jezusa, słabły jego nadzieje na karierę, stąd krytykował po kryjomu.
    Przy wjeździe do Jerozolimy odżyły jego nadzieje, na chwilę, bo wkrótce znów zmienił się dla niego kierunek.
    Judasz nie przyjął paradoksu miłości.

    Zdradził, Mt26,15 - ... poszedł, aby wydać Go.

  • chciwość
    Mt 26,47 w czasie aresztowania idzie na czele zgrai.
    Wszystko szło powoli, zaczynało się od wnętrza, które nie przylgnęło do Pana i coraz bardziej się oddalał.
    Judasz prowadził podwójne życie, zszedł z drogi, szedł sam, było już oni i ja
    Najpierw deprawuje się wnętrze.
    Judasz był wstrząśnięty wyrokiem. Spodziewał się, że ten dziwny Mistrz poradzi sobie jakoś. Ciosem było dla niego, że Mistrz sobie nie poradził. Judasz opamiętał się, tzn. nawrócił. Zwrócił srebrniki wyznając winę. Jest dużo elementów nawrócenia, ale nikt mu nie pomógł z ludzi. Ludzie nie pomogą, bo ich na to nie stać, stąd nie należy na nich polegać. Polegać trzeba na Bogu.
    Nie wystarczy nawrócić się i wyznać winę, trzeba jeszcze zwrócić się do Miłości. Szatan, który początkowo nęcił, wysubtelnia teraz Judaszowi sumienie: popatrz dla takiej winy nie ma ratunku.
    Wina w tym, że nie powierzył się Miłości, jako dziecko.
    Ostatecznego losu Judasza nie znamy, lepiej byłoby gdyby takiego czynu nie popełniono.

    Teraz, gdy tyle okropności wychodzi na świat na jaw, ważnym jest, aby w szczególnie intensywny sposób głosić Boże miłosierdzie, aby ludzie nie popadali w rozpacz, bo z tej nie ma już wyjścia. "Jezu ufam Tobie i pragnę Cię miłować".
    Bez tego wyznania, bez ufności na nic nawrócenie człowieka.
    A to zaufanie nie jest dziełem człowiek, Ps 91, tego trzeba nauczyć się wołaniem i lgnięciem do Pana, aby otrzymać moc od Niego.
    To zaufanie rozstrzygnie o wiecznym losie, stąd od dzieciństwa trzeba uczyć tego zaufania.
    Biada temu, kto polega na człowieku, bo ten zawiedzie, on nie potrafi pomóc.



    Wielki Tydzień - medytacje
  • © 2005-2008, Oaza w parafii Matki Bożej Królowej Polski, Toruń.