Rozważamy Mękę Pana w sercu Maryi i wciągamy w nie nawet całe stworzenie.
Po wyroku zaczęto pluć na Jezusa, bić Go w twarz, policzkowano i szydzono "prorokuj, kto Cię uderzył"
W lochu więziennym także nie miał odpoczynku (Łk 22,63-65): naigrywano się z Niego, lżono, miotano obelgi, tak szatan wykorzystał serce człowieka zdolne do ekscesów.
Król wieków w taki królewskim majestacie.
Trzeba nam sercem pojmować szczegóły, których Ewangelie nie zanotowały skupiając się na istotnych momentach. Można więc sobie pomóc obrazami ludzkiej złości nakreślonymi przez Pana swoim przyjaciołom = świętym, którzy Go o to prosili:
Np. s. Leona Nastałówna (służebniczka starowiejska)
"Noe w lochu więziennym" - nie było świadka, Jezus objawia jej szczegóły, aby mógł odpocząć w jej sercu.
była to igraszka siepaczy z Jezusem odrzucanym pomiędzy nimi jak piłka
próbowali swoich sił ciągnąc Jezusa za ręce, inni rozbijali ostre przedmioty w Jego Ciało
rzucali na ziemię, stawali na Nim przyciskając do ziemi i chodzili po Nim, jak po drodze urągając:
usiłowali wyłamać palce, uderzali o słup kamienny.
Człowiek - oprawca (wg psychologii) wobec bezbronnej ofiary, chcąc się przypodobać zwierzchnikom, może tak postępować.
Miłość tylko może wejść w przeżywanie głębi tej Męki Jezusowej.
Z przeżywania Męki Pańskiej otrzymujemy siły i otrzymujemy światło.
Wielki Tydzień - medytacje