"Duchowa świątynia" - Bóg chce bardziej przebywać w "moim" sercu i w nas jako we wspólnocie niż w jakiejkolwiek zewnętrznej świątyni. My jesteśmy "domus Dei", podczas gdy świątynie są " domus ecclesiae", miejscem zgromadzenia. Jeżeli w to uwierzymy w sposób ewangeliczny i pozwolimy się przeniknąć osobie Chrystusa Arcykapłana, następnie przetworzyć - stajemy się świętymi kapłanami dla całej ludzkości, a w pewnym sensie dla całego kosmosu i całego Kościoła. Jednak najpierw my sami stajemy się duchowymi żertwami. Wówczas czegokolwiek się dotkniemy uświęcamy to.
Powołanie kontemplatywne, klauzurowe, monastyczne w kontekście apostolstwa staje się swoistym kapłaństwem, przede wszystkim na stopniu diakonatu. Ja, ukryty z Chrystusem w Bogu, jak Maryja totalnie oderwany od świata, jeżeli rzeczywiście jestem wydany, stracony dla Chrystusa i w Chrystusie składam w momencie eucharystycznej ofiary.