Menu
» oaza
» kronika
» grupy
» animatorzy
» schola
» oazy letnie
» zdjęcia
» nasz kościół
» ruch oazowy
» święci
» modlitwy
» rok liturgiczny
» książka gości
» linki

» nasza parafia

Warto zobaczyć
Rekolekcje o modlitwie   
Rekolekcje dla gimnazjalistów w Krakowie   
Zmartwychwstanie

PRAWDZIWY UCZEŃ JEZUSA STAJE SIĘ WOBEC INNYCH ŚWADKIEM ZMARTWYCHWSTAŁEGO

Przez 8 dni, na różne sposoby spotykamy Jezusa, przebywając jakby na szczycie liturgicznego roku. Jest to wydarzenie, które trwa, CHRZEST TRWA. Pokropienie chrzcielną wodą jest wezwaniem, apelem do naszego sumienia, prośbą Zbawiciela o odpowiedź daną Jego śmierci i zmartwychwstaniem

Mt 28,8-15
Niedziela Zmartwychwstania wzywała do wiary, ujawniała, zwiastowała wydarzenie paschalne. Przez wiarę trzeba nam spotkać się z Jezusem, chrześcijaństwo jest religią spotkania , a następstwem przymierza żywych osób - Boga i człowieka, człowieka i człowieka. Ta rzeczywistość wiary natychmiast spontanicznie przechodzi w modlitwę i skruszenie serca. W ten sposób stajemy się osobistymi uczniami Chrystusa. Ta rzeczywistość znowu owocuje "spontanicznie" (na wpół uświadomiona), gdy stajemy się stopniowo, mocą zmartwychwstałego Pana świadkami Jego zmartwychwstania. I to nas skłania stopniowo do dawania świadectwa zmartwychwstania wybierając wszystko, co jest naznaczone życiem paschalnym, nowym życiem, mając rozeznanie, co jest życiodajne w naszym otoczeniu, zajęciach, wartościach, które nas otaczają...
Uczeń Pana ma rozeznanie, on wie stopniowo co przynosi życie, co jest życiodajne, a co jest śmiercionośne. To rozeznanie płynie z przymierza, a z głębi jestestwa wypływa pragnienie dzielenia się, dawania świadectwa:
uczeń staje się świadkiem.

My jesteśmy wezwani do ciągłego rozeznawania. Ta rzeczywistość rozeznawania jest zamazana, diabłu zależy na tym, abyśmy nie wiedzieli co jest grane.
    Jeżeli nie pozwalamy Jezusowi uleczyć się z prywatności przesadnej religii katolickiej, ale nie staniemy się uczniami Jezusa.
    W tym tekście ewangelicznym spotykamy ogromny zgrzyt, który trwa od tego czasu: jest ktoś, kto jest ogromnie przekonany, że ma dawać "świadectwo" - antyświadwctwo: szatan, którego głowa wprawdzie została podeptana, ale jeszcze nie zmiażdżona, więc on działa próbuje wciąż na nowo. Szatan działa mniej więcej wciąż w ten sam sposób, nie jest więc go trudno rozszyfrować. Działa kłamstwem i pieniędzmi. "Kłamcie, kłamcie, a coś z tego zostanie. I paradoksalnie moc szatana i śmierci jest większa od naszej, bo nie jesteśmy uczniami Chrystusa, ale wyznawcami religii katolickiej.
    Pierwsi chrześcijanie byli głęboko przekonani, że cały Kościół ewangelizuje. Myśmy wrzucili to na barki księży i zakonników. Tymczasem oni mają nas podtrzymywać w modlitwie i ją oczyszczać.

Każdy chrześcijanin, który rozwija swoje chrześcijaństwo z głębi serca, staje się świadkiem i nikt go w tym dawaniu świadectwa nie zastąpi.
    Jako świadkowie Jezusa jesteśmy powołani do tego, aby ogromnie liczyć się z godnością, wyborem zainteresowaniem danej osoby; diabeł działa nachalnie, agresywnie, manipuluje człowiekiem, doskonale zna psychikę, szczególnie tłumu.
    Pan powołał z martwych, udzielił mi nowego życia; ono ma we mnie pulsować, obojętnie gdzie ja jestem, jednak w delikatności, pokorze, poszanowaniu ludzkiej godności.
   My dzielimy się tym nowym życiem z wdzięczności, gdyż otrzymaliśmy je z nadmiaru ... miłości.
Jeżeli nie jesteśmy egoistami, to promieniujemy Chrystusem samoistnie, a wypływa to z głębi naszego jestestwa, przymierza.



Wielki Tydzień - medytacje
© 2005-2009, Oaza w parafii Matki Bożej Królowej Polski, Toruń.