Menu
» oaza
» komentarze biblijne
» grupy
» animatorzy
» schola
» zdjęcia
» oazy letnie
» nasz kościół
» ruch oazowy
» święci
» modlitwy
» rok liturgiczny
» kronika
» książka gości
» linki

» nasza parafia

Warto zobaczyć
Rekolekcje dla gimnazjalistów w Krakowie   
Cuda w Gietrzwałdzie   
Rekolekcje w Sycowie

Gdyby wydawało się Wam, że w Sycowie nic się nie dzieje, to jesteście w wielkim błędzie. Dlaczego? Bo działy się tam ostatnimi czasy (od 14 do 17 lutego) piękne rzeczy. Pewna szalona ekipa oazowa z Torunia pod przewodnictwem ks. Bogusława Dygdały, przyjechała na zaproszenie s. Edyty Januszkiewicz do Sycowa, aby poprowadzić trzydniowe rekolekcje. Nikt nie spodziewał się tego, że przyjdzie ponad dwudziestu GIMNAZJALISTÓW, a jednak przyszli i zostali przez całe trzy dni!

Rekolekcje nie miały jakiegoś szczególnego programu, ale najważniejsze były chęci uczestników, które sprawiły, że program sam zaczął żyć.

Rano odbywały się spotkania w grupach (trzech), a dotyczyły one Ewangelii według św. Łukasza. Uczestnicy poradzili sobie świetnie: ich przemyślenia, pytania, stawiane problemy sprawiły, że zaczęli oni widzieć Boga jako swojego Wychowawcę, którego zapragnęli też przyjąć do swego serca. Potem, co dnia, udawaliśmy się do kościoła parafialnego na adorację Najświętszego Sakramentu, która trwała pół godziny. Pan dotykał serca każdego z nas, o czym też każdy, na swój sposób mówił, czy to słowem, czy swoim zachowaniem. Skupienie było niesamowite, a mówi się że młody człowiek nie usiedzi chwili na jednym miejscu. Zmarznięci, chętnie dobieraliśmy się do małego "co nieco" czyli posiłku, jaki kto sobie przyrządził z rana, choć i było też coś słodkiego, na dodatek. Każdy starał się podzielić z innymi tym, co sam miał. Następnie oglądaliśmy film, każdego dnia o innej tematyce: o wspólnocie Taize, o modlitwie Ojca Świętego, ostatniego dnia był film o cudzie Eucharystycznym w Lanciano. Po filmie był czas zabawy i radości; ten punkt programu był jednym z ulubionych, bo animatorzy starali się przygotowywać jak najciekawsze zabawy, mocno integrujące grupę. To był czas prawdziwej radości i wydaje mi się, że po wspólnie spędzonym czasie na modlitwie nie było trudno im się otworzyć na siebie. Cały ten program zmierzał do punktu kulminacyjnego czyli Mszy Świętej która odbyła się ostatniego dnia w pięknym drewnianym kościółku - sanktuarium, na Pólku. Był to czas prawdziwego oczyszczenia w sakramencie spowiedzi i zjednoczenia z Jezusem Eucharystycznym. Niesamowicie zadziałało już samo miejsce, uświęcone od wieków, ale także to, że każdy naprawdę, świadomie i dobrowolnie przystąpił do sakramentów - to się czuło, panowała atmosfera prawdziwej miłości i radości.

Czas był wykorzystany do cna, ale wart był pracy do tego stopnia, że ani animatorom, ani uczestnikom nie chciało się kończyć rekolekcji. Nadto, do dziś, a nastał już kwiecień, mamy ze sobą kontakt. Rozwijającym się powoli owocem jest powstała grupa, która zapragnęła przedłużyć czas rekolekcji; oby tylko mieli siły, aby wytrwać.

Agnieszka Mike


A oto mały album ze zdjęciami z tych dni.

© 2005-2010, Oaza w parafii Matki Bożej Królowej Polski, Toruń.