Menu
» oaza
» kronika
» grupy
» animatorzy
» schola
» oazy letnie
» zdjęcia
» nasz kościół
» ruch oazowy
» święci
» modlitwy
» rok liturgiczny
» książka gości
» linki

Warto zobaczyć
Święty Andrzej Bobola   
Wyjazd na żwirownię   
Oaza Modlitwy, Lipnica, 26 IV - 1 V 2005

W ostatni weekend kwietnia cztery dziewczyny z najstarszej grupy wraz ze swoją animatorką Agnieszką Mike pojechały na Oazę Modlitwy do Lipnicy, małej wioski kawałek za Kowalewem Pomorskim. Cały ten wyjazd organizował ksiądz diakon Sławek Sobierajski z parafii św. Jakuba, dlatego też jechało jeszcze kilka osób z tej parafii.

Jechaliśmy busem, a że troszkę nas było, to musieliśmy podzielić się na dwie ekipy. "Pierwsza tura" ruszyła około godziny 16. "Druga tura", z racji na kłopoty techniczne z samochodem, dotarła znacznie później, dopiero około godziny 19. Ci, którzy dotarli pierwsi mieli więc czas, aby się poznać, pośpiewać, potańczyć i oczywiście zrobić kolację.

Mieszkaliśmy w super wyposażonym, nowo wybudowanym domku, udostępnionym nam przez małżeństwo z Oazy Rodzin. Gdy już wszyscy spożyli kolację i przedstawili się, mieliśmy mini pogodny wieczór, a następnie odmówiliśmy nieszpory. Wszyscy lekko zmęczeni, ale szczęśliwi poszli spać.

Sobotni dzień zaczął się, jak na oazę przystało, jutrznią. Po posiłku i porządkach był Namiot Spotkania. Jest to czas modlitwy polegającej na samodzielnym rozważaniu słów Pisma Świętego i osobistej, głębokiej rozmowie z Panem Jezusem. Namiot Spotkania odbył się w kościele, który był zaraz obok naszego domu.

Po powrocie z kościoła odbyły się spotkania w grupach. Na spotkaniach rozważaliśmy prawdę o Eucharystii. Dane nam było odkryć, że Msza święta, to uczta, na którą na Jezus zaprasza, aby przez komunię dawać nam siły i zaspokoić głód naszej duszy.

Po spotkaniu wszyscy udali się na obiad, po którym odbyła się szkoła śpiewu, którą prowadził Rafał. Po nauce śpiewu wybraliśmy się na długi spacer do pobliskiego lasku. Atrakcją były kumkające żabki, skaczące sarenki i mnóstwo robaczków, zwłaszcza ulubione przez Alę pajączki. Po powrocie ze spaceru udaliśmy się na Mszę Świętą

Czas popołudniowy spędziliśmy na ognisku, podczas którego piekliśmy kiełbaski i ziemniaki i śpiewaliśmy. Gdy ognisko wygasło poszliśmy do domu na kończące dzień nieszpory. Po długim i owocnie spędzonym dniu udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.

W niedzielę wstaliśmy rano i dzień jak zwykle rozpoczęliśmy jutrznią. Po posiłku mieliśmy chwile wolnego czasu, więc wszyscy spakowali się do wyjazdu. Ponownie odbył się Namiot Spotkania, oraz szkoła śpiewu. Centrum dnia była Msza Święta, w której uczestniczyliśmy wraz z całą parafią. Po niej mieliśmy znowu spotkania w grupach. Następnie zjedliśmy dobry jak zawsze obiad, po którym robiliśmy bardzo szybko porządki ponieważ czekało na nas pyszne ciasto zrobione przez panią gospodynię. Po podwieczorku spakowaliśmy się, pożegnaliśmy i podziękowaliśmy za gościnę, a następnie ruszyliśmy w drogę powrotną.

Było nam bardzo smutno, że te rekolekcje były takie krótkie, ale cieszymy się, ze względu dobrze spędzony czas i poznanie niesamowitych ludzi. Z pewnością będziemy tęsknić za wszystkim co nas spotkało w tym pięknym miejscu. Jedyną rzeczą, której będziemy żałować to, to, że te rekolekcje trwały tak krótko, ale dały nam one bardzo dużo. Bliżej spotkaliśmy się z Panem Jezusem, który w tych dniach dotykał naszych serc oraz poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi. Podczas codziennego, szkolnego zabiegania nie jest łatwo wygospodarować tyle wolnego czasu, który można by poświęcić Bogu i innym ludziom. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich uczestników wyjazdu, mamy nadzieję, że się jeszcze zobaczymy.

Asia S.

Ciąg dalszy »

© 2005-2008, Oaza w parafii Matki Bożej Królowej Polski, Toruń.