Jestem osobą, która należy do scholi w naszym kościele. Ksiądz Bogusław zorganizował nam kolonie w Głotowie. To nie były zwykłe kolonie. Musieliśmy we wszystkim pomagać. Były dyżury, każda grupa miała przydzielone obowiązki.
Każdego dnia chodziłam na Msze św., przyjmowałam Pana Jezusa. Zwiedzaliśmy dużo zabytków i kościołów. Ksiądz lub Siostra opowiadali nam o tych miejscach. Byłam w Gietrzwałdzie, stamtąd przywiozłam wodę która uzdrawia chorych i wiele innych pamiątek.
Bardzo mile wspominam kolonie, bo tam nauczyłam się, że trzeba pomagać innym ludziom. Jeżeli będę pomagać innym, to Pan Bóg będzie pomagał mi.
Resztę wakacji spędziłam w domu, chodziłam co niedziele do kościoła. W każdy pierwszy piątek byłam u spowiedzi, aby być bliżej Pana Jezusa.
Moje wakacje upłynęły bardzo spokojnie, mile je wspominam. Teraz już wiem, że wakacje to nie tylko czas zabawy, ale również modlitwa i obowiązek.