O, kangur. Skacze prawie jak Marika.
Patrzcie jaki ten struś nieposłuszny. Wszędzie pisało, żeby nie karmić zwierząt, a on wyraźnie chce nakarmić te, dwa stojące przy nim stworzenia.
Czyżby jednokomór- kowce?
Ptaszarnia. Papuga Ara...
.. papugi pleciugi...
i inne ptactwo nieopierzone.
Palma odbiła?
Widoki prawie jak w dżungli.
Kokokokoko...
Co by nie mówić, było co oglądać.
A to połowa naszej ekipy (czyżby resztę zwierzęta zjadły?)
Nasze misie zakopały się w liściach, by zapaść w sen zimowy :)
Na przystanku dzieci zaczęły się jeszcze wzajemnie podrzucać.
Te większe zresztą też :)