Kolejna zabawa - "zamek i księciunio".
Zamek upadły.
No i nieśmiertelny tunel.
Nie zabrakło też menueta.
Tak wyglądają nogi po udanym pogodnym wieczorze - w myśl starej zasady, że dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe.
Bez komentarza.
Oto co robią animatorki w czasie wolnym.
Mała lekcja z "obsługi" brewiarza.
Kolejna ze szkół śpiewu,
po której Agnieszka wyglądała tak. Nawet ją da się wykończyć.
Kolejne uzdolnienie Siostry?
Choć zasadniczo kolacja pozostawała w gestii Moniki.