A to już szopka budowana co roku na Rynku Starego Miasta.
W niej Święta Rodzina
sporo przechodniów
i my.
Gitarzystki ambitnie rozlokowały się na ziemi.
Ciekawie potem wyglądały zza choinek.
Agnieszka wcisnęła się w róg, by mogła dyrygować.
A lekko z tyłu usadowił się Ks. Diakon ze swoim tam-tam.
Oczywiście były też nasze małe
i większe, śpiewające stworzenia,
Rozstawione w całej szopce.
A wraz z dziećmi licznie przybyli rodzice i krewni. Więc mieliśmy z kim śpiewać.