Najpierw jednak spotkaliśmy się w salce na rozśpiewaniu.
Gitarą, poza Anią, zajęła się także Agata. Widać, jak rośnie nam kolejne pokolenie.
Dyrygowała oczywiście Aga.
Co prawda dzieci było nie zbyt dużo,
ale śpiewały ambitnie.
Choć chyba niektórzy nie lubią zdjęć.
Naszą "maskotką" była mała Oliwia. Ledwo wystawała jej głowa nad ławkę.
O, jednokomórkowcy są wśród nas.
Co za przejęcie na twarzy.
Zaraz, zaraz. Co tam Ksiądz z tyłu trzyma?
A, to co dzieci lubią najbardziej :)
Czyli słodycze.
Nie!!!! Dość już tych zdjęć!!!!
Nowy talent???