Teraz kilka scenek rodzajowych z dnia codziennego. Tu przygotowanie kolacji.
Niby nic wielkiego nie ma do jedzenia, a jacy wszyscy szczęśliwi (i padnięci) po całym dniu.
Sądząc z tego, jak się Ksiądz wpatruje w talerz, to chyba jest baaardzo głodny ;)
Ciekawe, co tak wystraszyło Gosie?
Niektórzy mieli pecha wejść w obiektyw w chwil niespodziewanej. I mamy mokrą włoszkę...
A tu Struś Pędziwiatr.
Czyż nie wygląda jak rasowa wiedźma?
No i nic dziwnego, że animatorki zrywają boki ze śmiechu.