Piątek, 28 kwietnia. Dojazd. Ekipa która dotarła jako pierwsza musi przygotować miejsca dla pozostałych. Ciekawe tylko jak sobie patyczak Diana radziła z noszeniem łóżek...
No i już dojechała reszta.
Bagaże zostały załadowane do ciężarówki marki Corsa, a młodzież pojechała "autonogą".
Sobota 29 kwietnia. Drugi dzień pobytu. Rano pojechaliśmy do Wejherowa, gdzie na chwilę weszliśmy pokłonić się Matce Bożej.
No i oczywiście nie zabrakło modlitwy.
Jakie radosne miny...
Chwila szybkiego marszu, by jechać dalej.