Podczas śpiewu stoimy zawsze w jednej z wnęk koło prezbiterium.
Tak nasza gromadka wygląda z chóru.
Agnieszka wraz z Anią dyrygują.
A dzieci usiłują śpiewać ;)
"Sekcja instumentalna" - niestety Jarka już rzadko będziemy widywać.
Najstarsze dziewczyny zawsze najlepiej ciągną śpiew.
Ale najbardziej radosne są nasze maluchy.
Proszę, proszę, nawet Ksiądz - fotoreporter nie jest w stanie rozproszyć naszych śpiewaków.
Wśród kolorów, okrzyków i radości... dwie Czarne Mamby.
Czyż to nie imponujący widok?
A to już wszystkie nasze dzieci po mszy.