Wycieczka umówiona od 3 tygodni. A tu w czwartek pada. W piątek leje. Ups. Co to będzie?
A no słońce będzie :)
Deszcz spadnie dopiero wieczorem, dla nas otworzyło się słoneczne okienko w niebie.
Ale jak by mało było przeszkód, to jeszcze wykruszyli się wszyscy animatorzy.
Skończyło się więc tym, że na przedzie całą ekipę prowadziły Emilia z Natalią,
"zdechalaków" na końcu pilnował nasz wspaniały men: Marek,
a tego co dzieje się pomiędzy doglądała Ala.
Ah, te nastolatki. Każda chwila dobra na to, by się nakremować.