Ale znudzona...
O, śpioch po czasie...
Czyżby recital solowy?
Ania nie może ani na chwile spuścić dzieci z oka...
Stoją i udają, że pilnują.
Eh, ta gitara znowu się buntuje.
Przy takiej ekipie, ciężko by śpiew szedł źle.
A i miny jakby zadowolone :)
Ks. diakon Kuba i jego tam-tam.
Czyżby coś nie szło tak jak powinno?
Prawda, że ta mina nie wymaga komentarza?
Oj, chyba coś śmiesznego było.