Stacja X wypadła przy kapliczce na Barbarce,
koło dawnego cmentarza.
Rozważanie prowadziła Gosia.
Która potem wraz z drugą Gosią i Agnieszką niosły krzyż.
O, nawet Bartek chciał poczuć ciężar krzyża.
Nabożeństwo skończyło się przy pomniku na Barbarce,
która, jak widać, jest miejścem rozstrzelania ponad 900 Polaków.
Nawet drzewa się zadumały.
Tak jeszcze kilka luźnych impresji - Aśka tak się przejęła faktem, że na drodze krzyżowej będzie Oaza Rodzin, że sama się do rodzin upodobniła,
porywając swojej starszej siostrze jej synka.
Najmłodszymi osobami od nas, poza wspomnianym już Bartkiem, były Magda z Martą.
Magda mimo kłopotów z nogami dzielnie kroczyła swoją prawdziwie krzyżową drogą.