Jak zawsze w Boże Ciało dzieci z oazy niosły w procesji poduszki.
Coś kwaśne mają te miny przy ustawianiu się.
Nawet Ksiądz sprawdzał, czy dobrze stoją.
O, jakaś zguba leci.
Podczas procesji było ostre słońce, więc każdy kawałek cienia był cenny. Nawet taki od własnej ręki.
Diana pewnie myśli, czy aby nie jest trochę za duża.
O. maluchy już równo stoją.
I czekają kiedy ruszymy.
Chwila dla fotoreportera.
No tak Agnieszka, elegancka jesteś, wiemy.
Uśmiech numer 5 na twarz.
Ale sobie ochroniarzy znalazły.