Menu
» oaza
» kronika
» grupy
» animatorzy
» schola
» oazy letnie
» zdjęcia
» nasz kościół
» ruch oazowy
» święci
» modlitwy
» rok liturgiczny
» książka gości
» linki

Warto zobaczyć
Św. Teresa z Lisieux   
Lourdes   
Andrzejki 2006
« Poprzednia strona


A to już narratorka z kolejnej grupy.



I oto sobie dwójka młodych ludzi dyskutuje o tym, Jakim człowiekiem był Papież.



Przed wizytacją jednej z podhalańskich parafii, gaździny krzątają się, by wszystko dobrze przygotować.



Gdy bp. Wojtyła przyjechał, przejęta z wrażenia gaździna powiedziała "Witojcie nom najpsystojniejsy księze kardynale". On zaś spojrzał na nią z filuternym błyskiem w oku i odparł: "No, coś w tym jest"...



"Pewnego razu Papież zadzwonił do Szwajcarii, gdzie leczył się jego ciężko chory przyjaciel. Telefonistka zanim połączyła z pokojem chorego biskupa chciała wiedzieć, kto mówi



- Papież- odpowiedział jej zgodnie z prawdą. Po drugiej stronie zapadła cisza. Po chwili Ojciec Święty usłyszał: - Z Pana taki papież, jak ze mnie chińska cesarzowa".



Chodząc po Tatrach kardynał Wojtyła miał zwyczaj wstępować do babki Anieli Kobylarczyk, gaździny na polanie. Zaprosiliśmy ją więc i do nas.



Pewnego razu, gdy poprosił o herbatę, babka, która go nie poznała, zaczęła narzekać, że każdy chce herbatę pić, ale wody nie ma komu przynieść. Kardynał na te słowa porwał dwa wiadra i popędził do potoku.



- Coś się babka mało wymowna nagle zrobiła. Ale pomysłowość naszych skate'ów nie miała granic. Po tic-tak'ach babce język się rozwiązał :)



A czy teraz nie jest ci głupio Gaździno, że posłałaś Papież z wiadrami po wodę?



"Gdyby wiedziała, kto to był, to by mu herbaty nie gotowała, tylko zostawiłaby ją sobie. Miałabym teraz dwa wiaderka wody święconej".

Ciąg dalszy »
Grupa Magdy »
Grupa Agnieszki »
Grupa Oli »
Grupa Marcina »
Grupa Eli »
Grupa Ani »
Publiczność »
© 2005-2008, Oaza w parafii Matki Bożej Królowej Polski, Toruń.