Po jutrzni przychodził czas na śniadanie w gustownie urządzonej jadalni. Takiego wystroju nie powstydziłaby się dobra restauracja.
Śniadanie kończyło się niezmiennie ogłoszeniami Księdza.
Na których animatorzy byli lekko znudzeni.
Śniadanie skończone, pora brać się do dyżurów.
Mycia naczyń...
i ich wycierania;
Lepiej było wtedy się trzymać od myjących z daleka, by nie oberwać jakąś chochlą...
... czy ścierą.
Inna grupa sprzątała ośrodek.
Można było wtedy spotkać latajace na miotłach czarownice,
mopy samobieżne...
chodzące wiaderka...
czy woreczki pełne śmieci.
Ciąg dalszy »