Przenosimy się na pogodny wieczór. Wybrani ochotnicy odgrywają oświadczyny w różnych epokach.
Bartek sprawia wrażenie lekko onieśmielonego.
Wszystkich przebił jednak Artur z Gosią.
Maluchy zaś zadały ciężkie zadanie starszym. Zaśpiewać artykuł z gazety na zadaną melodię. MArcelemu nawet poszło.
Ariadna jednak się mocno głowiła.
Chłopcy zaś uraczyli wszystkich piosnką o tym, jak to dobrze trupem być. Oj, te wariaty...
Tak się złożyło, że kolejnego dnia od rana trafiliśmy do Kaplicy Czaszek w Kudowie Czermnej.
Zaraz obok udało się nam odkryć przepiękny obraz Matki Bożej Dobrej Rady.
U Jej stóp była msza święta.
W parku zdrojowym w Kudowie było oczywiście picie wody mineralnej, ...
zdjecie pod fontanną...
i pod palmą.
Jak widać pannom palma odbiła.
Wredni animatorzy chcieli Krzysia utopić w studni.
Magda z Marcinem zaprezentowali swoje umiejętności ze szkoły tańca (ponoć tańca, mi to raczej na akrobatykę wygląda).
Ciąg dalszy »