Szczeliniec Wielki - Ksiądz opowiada legendę o Liczyrzepie i jego zalotach do pięknej Emilki.
Odkrycie Piotrka: "Bo ja myślałem, że Góry Stołowe są z drewna, bo stoły są z drewna".
W labiryncie Szczelińca.
Małpolud.
Szczeliny były wąskie
i ciemne. Ale nas to nie zraża.
Na dnie Piekła.
Kto by pomyślał, że aż takie procesje schodzą do Piekła.
Jednak od strony Nieba biją promyki nadziei.
Przeciskając się pod skałami
ruszamy więc do Nieba.
Skała w kształcie końskiego pyska. A jak koń, to i Gosia (a przynajmniej jej ręka).
Ciąg dalszy »