Przygotowanie do wyjścia - bierzemy kanapki
oraz picie na drogę.
Ostre zejście w dół z zamku i wędrujemy do Dusznik Zdroju.
Po drodze maluchy ciągle męczyły Księdza...
i co gorsza deptały po piętach.
Skończyło się pojedynkiem (na szczęście tylko na słomki).
Słynna ambona w kształcie wieloryba w Dusznickim kościele.
Źródło Agata - jak raz dla naszych Agat.
Wszyscy spragnieni przy wodopoju.
A to już pijalnia wód w Dusznikach.
"Bobo" wymagało specjalnego pojenia.
Obrazek z ranka - animatorzy na jutrzni.
Ciąg dalszy »