Wyjazd zaczął się od podróży pociągiem. Jak widać, na część osób czekały przykre niespodzianki ;)
Mieszkaliśmy w domu rekolekcyjnym.
Zaraz obok było stare zamczysko.
Część dzieci obawiała się, czy aby w starym zamku nie spotkamy jakiegoś ducha. Jak się okazało, miały racje. Po jadalni grasował duch Emili.
Wielką frajdą było oczko wodne znajdujące się koło naszego domu.
A to już jeden z pierwszych pogodnych wieczorów - gwiazdą dnia była "baba".
Dotarliśmy do Kłodzka z jego słynnym kamiennym mostem,
oraz przepięknym kościołem farnym.
Udało nam się przejść przez podziemną trasę turystyczną prowadzącą dawnymi podziemiami miasta.
Głupie pomysły wcale nie przechodzą wraz z wiekiem.
Kolejnym celem naszych eskapad było sanktuarium w Bardzie Śląskim.
Każdy z nas miał tam zaszczyt osobiście oddać cześć cudownej figurze Maryi.
W Bardzie poszliśmy też na dróżki różańcowe.
Rozciągał się z nich przepiękny widok na bazylikę i miasteczko.
Ciąg dalszy »