Po wszystkich atrakcjach i ciekawostkach dotarliśmy do kaplicy, która pamięta jeszcze czasy św. Maksymiliana.
Tam uczestniczyliśmy w Eucharystii - najważniejszym punkcie naszej pielgrzymki.
W kazaniu Ksiadz tłumaczył jak ważnym jest, aby zaprosić Maryję do swego życia - tak jak to zrobił św. Maksymilian.
Na koniec Mszy spora grupa dzieci,
oraz rodziców,
otrzymała Cudowny Medalik -
"kulkę" Niepokalanej, którą św. Maksymilian uczynił bronią swojego rycerstwa.
Tuż za kaplicą zanjduje się cela św. Maksymiliana. Bardzo mała, a w niej jedynie biurko do pracy...
proste łóżko i miska. Święty prowadził życie prawdziwie ubogie.