W pogodny, wakacyjny dzień, kilkadziesiąt osób z oazy,
które były akurat w Toruniu, wybrało się na wycieczkę rowerową do Józefowa.
Początek był tradycyjny. O 9.00 zbiórka koło kościoła, droga przez las na Skarpie
no i góra w Lubiczu (jak ją wszyscy kochają). A potem już tylko trochę w bok i jezioro
w Józefowie. Nie był to pierwszy wypad wakacyjny, ale poprzednio Ksiądz nie zabrał aparatu.
A szkoda.
Tak. Nie ma to jak poleniuchować na słońcu.
Jak widać bliźniaczki. Kto rozpozna która to Okawia a która Kinga?
Kinia była w wodzie dobrze zabezpieczona. Z takim ekwipunkiem nie można zatonąć.
Cztery dziwne stworzonka: Kubuś Puchatek, Tygrysek, Prosiaczek i Maciuś.
Nowa generacja kosmetyków przeciw szkodliwemu promieniowaniu słońca - piasek na nogi
i mamy filtr 50+ - nic nie przepuści.
Wylegiwać się w słońcu, loda lizać... Czy może być coś przyjemniejszego
na ziemi?
Niektórzy spece od pływania potrzebowali koła ratunkowego i asysty ;)
Czasem mozna było i pobawić się w tworzenie zamków na brzegu.
Kilku odważnych na kołach wypłynęło aż na środek jeziorka. Ale tylko 6
pływaków przepłynęło je całe w poprzek i to bez żadnych kół.