No i znowu się spotykamy, tym razem w salce.
Na początek Agnieszka zrobiła dzieciom ćwiczenie z wyobraźni. Najpierw miały być nasionkami...
potem rosły jak drzewa
by w końcu drwale je
ścieli.
Potem dzieci bawiły się w przedstawianie różnych osób czy przedmiotów, a reszta obecnych zgadywała. Oto orzeł.
A to kolorowa kredka.
Kicający zajączek.
Ale były i zagadki bardziej abstrakcyjne. Oto szufelka,
policjantka,
makijażystka,
czy laborantka.
Ola zamieniła się w chusteczkę.
Czyż nie wygląda jak prawdziwa rosiczka?
Nie, nie, to nie bójka. To lew z tygrysem.
A to już kolejna zabawa, w chrumkajacą, małą, różową świnkę.
Ola usiłuje być poważna.
Jak widać szybko się nam świnki zmieniały.
A to nasza mała, czerwona ......... (no, chyba nie pszczoła).