Dopełnieniem treści były filmy. Tylko technika
czasem się buntowała.
Zaraz, zaraz, chyba już je znamy.
Integrował nas też wspólny stół.
Ania, spokojnie, nikt ci nie zje drożdżówki.
Ale jak widać wszyscy byli głodni.
Ostatniego dnia udaliśmy się na Pólko. Jest to
sanktuarium w pięknym, starym, drewnianym kościele...
...o ślicznym wnętrzu.
Tam mieliśmy msze świętą, kończącą rekolekcje.
A oto cała nasza grupa rekolekcyjna.
Mam nadzieję, że te rekolekcje były owocne. Część ich
uczestników przychodzi już na spotkania, które im Siostra zaproponowała.
Młodzież toruńska z najstarszej grupy ma nadzieję spotkać się z Sycowiakami
na letnich rekolekcjach. Do zobaczenia w Wejherowie.