Troszkę jeszcze o naszej codzienności. W tym XVIII wiecznym dworku w Siedlcu mieszkała większość z nas.
Szara rzeczywistość walki z kanapkami. A dla tej bandy głodomorów trzeba było dużo ich robić.
Jedno ze spotkań animatorskich.
No to znowu pogodny wieczór. Tym razem grupy prezentowały przypowieści z Ewangelii.
Maluchy mając przypowieść o sieci, przeniosły się w głębiny oceanu, gdzie rybki pokłóciły się o "glon" (to zielone "coś" w środku).
Monika, przedstawiając przypowieść o nielitościwym dłużniku, przedstawiła nam fotoreportaż...
... z domu starców...
... w którym niepodzielnie rządził Wielki Boss.
W grupie Ani K. furrorę zrobili dresiarze.
Chłopacy przygotowali przypowieść o robotnikach w winnicy. Oto właściciel winnicy ze swoim bodyguardem.
Gdy przyszedł czas zapłaty robotnicy okazywali swoje niezadowolenie.
I scenka najstarszej grupy.
Ciąg dalszy »