A to już Kraków. Dzień zaczęliśmy od mszy w bazylice Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach.
A to już nasza grupa przed bazyliką.
Magda chyba coś nie za bardzo wie, co dalej mamy robić ;)
Droga przez krakowskie planty.
Dotarliśmy w Krakowie do bardzo dużej liczby miejsc. Oto posąg św. Rity, patronki od spraw beznadziejnych, w kościele św. Katarzyny.
A to my na Wawelu.
W katedrze wawelskiej. Widok z prezbiterium na kofesję bpa Stanisława, ze wspaniałą grą światła.
I sama konfesja z relikwiami świętego biskupa.
Chwila odpoczynku na plantach.
Miało być zdjęcie z zaskoczenia, ale Aga nie dała się zaskoczyć.
Już prawie koniec dnia. Zbieramy się pod kościołem św. Idziego. Jak widać wszyscy wymęczeni...
...tylko intelektualistka Emilia nie może oderwać się od otrzymanych folderów.
No a panienki podrywają Marcina.
Ruszamy już do autobusu.
Jeszcze tylko przejść przez Wisłę - na szczęście jest tu ona znacznie węższa, niż u nas w Toruniu.
Ostatnie spojrzenie na Wawel i w drogę.
Ciąg dalszy »