Rokrocznie nasza Oaza Dzieci Bożych, podczas letnich wakacji
ma swoje rekolekcje. Jest na nich dużo modlitwa, czytamy Pismo Święte,
śpiewamy, ale także spędzamy czas wesoło i pożytecznie -
odwiedzamy ważne i ciekawe miejsca oraz bawimy się na tzw pogodnych wieczorach.
Oto relacja z rekolekcji w 2004 r., które odbyły się w Siedlcu - małej wiosce położonej 20
km od Krakowa, tuż obok sanktuarium w Czernej.
Ruszamy w drogę. Jak na długą podróż przystało dzieci od razu
zabrały się za rozrabianie...
... ewentualnie mały hazardzik.
A co na to animatorzy? Nic. Spali twardo. Dopiero ruszamy, a już zmęczeni.
No, ewentualnie animatorzy intelekualiści czytali książki, za bardzo dzieciom nie przeszkadzając.
Jechało i takie maleństwo. Ale spędziło z nami tylko kilka godzin w pociągu, a nie cały wyjazd.
I tak było ono wielką atrakcją.
Jesteśmy już na miejscu. Zaczeliśmy od kolacji (oj, żarłoki), a po niej było pierwsze mycie naczyń.
No i pierwszy pogodny. Jaka zabawa? Oczywiście nieśmiertelne: "Krowo, krowo, jakie dajesz mleko..."
Marta ujeżdża Maćka ;)
Pierwszy z głupich pomysłów: podrzucamy animatorów! Ania nie była jedyną...