Celem naszej wycieczki był LAS PIWNICKI - rezerwat
przyrody koło wsi Piwnice. Jest on rozłożony wzdłuż Strugi Łysomickiej - małego potoku,
który nadaje temu miejscu swoisty klimat. Rosną tam 160-tu letnie sosny i
300-tu letnie dęby, dominuje las liściasty, rzadko spotykany
w okolicach Torunia.
Zebrała się nas na wyjazd spora ekipa - ponad 50 osób! Kiepsko wypadli tylko
animatorzy - dotarli jedynie: Asia, Kamila, Jarek, Marcin Garncarek oraz wsparcie
w osobie Pawła Wilka. Przygody zaczęły się już przed wyjazdem - w jednym z rowerów była
dziura w dętce. Bywa.
Trasa była bardzo ambitna. Przez Wrzosy pojechaliśmy do rezerwatu "Las Piwnicki",
potem do obserwatorium astronomicznego w Piwnicach, a droga powrotna
wiodła przez Olek i Barbarkę. Było to 27 kilometrów,
a najmłodsze dzieci były z 1 klasy szkoły podstawowej.
Jedno z pierwszych skrzyżowań. Jeszcze chłodny ranek... (01)
3,5 km - Pierwszy mały postój kawałek za Geantem.
Słodycze od razu poszły w ruch. (02)
Jakie zadziwienie w oczach Oli, że jeszcze i
rower cały i ona cała. (04)
Wybrała sie z nami i starszyzna z gimnazjum... (05)
szybko zresztą zmęczona, (06)
i maleństwa z pierwszej klasy SP, (07)
też już zmęczone. (08)
Humory od rana dopisywały. (09)
8 km - jesteśmy już w lesie.
Oczywiście chłopacy nie podarują sobie
takiej atrakcji, jak zwalone drzewo. (10)
Ale dziewczyny nie lepsze. (11)
Co prawda z odrobiną lęku, ale wchodzą do góry. (12)
Powoli zbieramy się do drogi. (14)
"Niech ksiądz nam zrobi zdjęcie". (15)
Gotowi do dalszej drogi! Ale Ksiądz okazał się być złośliwy.
Padła komenda: odwracamy rowery i jedziemy w tył.
I tak oto pierwsi stali się ostatnimi. (13)