Kolejny z drewnianych kościołów, tak licznych na Suwalszczyźnie.
Jedna z osobliwości Suwalskiego Parku Krajobrazowego: głazowisko. Wielkie pole a na nim tysiące (!) głazów, które w tym miejscu zostawił lodowiec. (Tak, tak, biedne dzieci. W tym roku, poza historią, będzie wam Ksiądz robił wykłady z geografii: o lodowcach, morenach i krajobrazie polodowcowym).
Jaki ładny widok. Cała Suwalszczyzna, to górki, dolinki i jeziora.
I kolejne głazowisko ukryte w lesie.
Ten "strumyk" to Czarna Hańcza - jedna z najbardziej malowniczych rzek w Polsce.
Prawda że urokliwa? I do tego całkiem dzika. Czeka nas miły spacer ścieżką dydaktyczną wzdłuż tej rzeczki.
Pewnie wejdziemy też na któryś z pagórków,
skąd rozciągają się wspaniałe widoki.
Przy odrobinie szczęścia (pecha) można wpaść w bagienko. Czyszczenie butów było koniecznością :)
Gdy zjedzie się z głównej drogi, można łatwo wpaść na stary, poczciwy bruk.
Czeka nas także wyjazd do Wilna, ale tam już nie dotarliśmy w przedbiegach. Czyż atrakcje nie są godne zobaczenia?!?!