No, no. Z jakim przejęciem Ksiądz pracuje :)
OOoo, maseczka godna naszej andrzejkowej Safiry :)
Śliczna jestem, prawda?
Jeszcze kilka uderzeń dłuta i rzeźba będzie skończona :)
Ale maskarada.
Jak wiadomo dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe.
Czyżby dorośli także?
Korzystając z nadmiaru bandaży, niektórzy robili z siebie ofiary losu :)
Na koniec jeszcze warstwa gipsu na wierzch, by maski ładnie wyglądały.
Maska od środka.
Kolekcja masek.
Jeszcze tylko porządki i zabawa skończona.