Zapraszam, proszę podejść bliżej, dziś przyjrzymy się rekolektantom, którzy odwiedzili Kraków na przełomie 2007/2008 roku.
Prosimy zapiąć pasy!!!
Dla niektórych dzień zaczął się baaaaardzo wcześnie, bo już o 4:00 rano. Tak moi mili, to rekolektanci z Gdańska tak wcześnie wstali, aby dotrzeć do Krakowa.
Było tak gorąco, że Dorotka aż buty zdjęła :)
Co niektórzy lekko przysypiali, ale trudno się dziwić, taka podróż męczy...
O, widać nowe twarze, to znak że Toruń się dosiadł i rozbudził zaspanych Gdańszczan :)
Albo nie rozbudził.
Tu można zaobserwować pierwotne zjawisko: nie ważne na czym, ważne żeby spać.
Jakie ożywienie, chyba już jesteśmy blisko celu.
Panie prezentują siebie pięknie :)
Stanowczo, widać ożywienie!
A Duch Boży unosił się nad rekolektantami.
Ciepła herbatka po długiej podróży i możemy zaczynać.
Jak na rekolekcje przystało, zaczynamy pobożnie, od Liturgii Godzin.