Jak by tego było mało, chwilę później byliśmy już w Kościele Mariackim.
Niemożliwe, jeszcze mają siłę słuchać!
Kościół śliczny, szkoda tylko, że funkcjonuje jako muzeum, a nie miejsce modlitwy.
Polichromię wykonał Jan Matejko, Stanisław Wyspiański i Józef Mehoffer.
Rozmodlona oaza zaczęła jednak wizytę od modlitwy, choć nie było to proste.
Pod tym krzyżem, pochodzącym z warsztatu Wita Stwosza, często modlił się Świętosław Milczący, kolejny ze świętych żyjących w XV-wiecznym Krakowie.
Rekolektanci od razu wypatrzyli ołtarz św. Stanisława biskupa.
Jedna z bocznych kaplic.
Po opuszczeniu Kościoła Mariackiego dotarliśmy jeszcze do kościoła św. Tomasza, który jak zwykle był zamknięty,
oraz gotyckiego kościoła św. Krzyża, którego nawa jest wsparta na jednej kolumnie. Symbolizuje ona, wraz z opierającym się na niej sklepieniem palmowym, biblijne drzewo życia.
Późnogotyckie sklepienie sieciowe w prezbiterium pokryte jest polichromią z motywami roślinnymi.