Grupa Marcina słynie z tego, że zawsze "coś" wymyślą.A właściwie to Marcin, nie grupa. Tym razem chłopcy wsiedli w autobus i pojechali...
do fortu VIII. Jest to jedyny z kilkunastu otaczających Toruń fortów, który jest ogólnie dostępny.
Nim doszli do fortu czekały ich jeszcze inne atrakcje. Np. drzewo (prawda, że rzadki okaz?) Można się powiesić, pobujać...
Albo chwila szaleństw na piasku. Zaraz, zaraz, a co tam Marika robi? Czyżby zabrała się z bratem? A jak się okazało, była najdzielniejszym "chłopcem".
A do tego była pierwszą chętną do wchodzenia na drzewa.
Tak wysoko jak ona, nie wspiął się nikt inny.
Ale wróćmy do celu wyprawy - wchodzimy już do fortu.
Czyżby Rafał chciał "zapolować" latarką na duchy?
A tych nie brakowało. Właśnie udało się w obiektywie jakąś Białą Damę złapać.
Albo gdzieś wśród ruin wyłonił się duch pruskiego żołnierza...
Więc jak tu się nie przestraszyć, gdy taki "stwór" atakuje z góry?