Kolejnym naszym celem był romański kościół p.w. Imienia Najświętszej Maryi Panny w Inowrocławiu. Jego dzieje sięgają XI, a legendy łączą to miejsce z pobytem św. Wojciecha udającego się wiosną 996r. z misją do pogańskich Prusów.
Dzieci dobrze go pamiętają z racji na "diabełki" znajdujące się na murze.
I zawsze są one główną atrakcją.
Aż dwa "diabełki".
Ale mściwy. Chce "diabełkowi" wydłubać oczy.
Ale dziewczyny nie lepsze.
O, kolejny!
Cios kamienny ze wspaniałym lwem. Lew na północnej ścianie portalu, z ogromnymi zębami i pazurami podkreślającymi drapieżność, najpewniej symbolizuje szatana.
Oczywiście trzeba im zrobić zdjęcia.
Kolejne symbole. Po lewej stronie krzyżem greckim, z guzami między ramionami krzyża. Po prawej bardzo starannie wykonana głowa w czapce. Takie nakrycia głowy, niskie, trójkątne mitry nosili w tym czasie biskupi, mamy więc także płaskorzeźbę przedstawiającą biskupa.