Przygotowania do ślubu zaczęły się już dawno, dawno temu. W lutym zebrała się starszyzna, by pomóc Magdzie i Marcinowi w robieniu zaproszeń.
Trzeba było równo pociąć wydrukowane zaproszenia.
Wyrysować serduszka (jakie romantyczne).
Poskładać.
Ale prawdziwy mężczyzna zawsze znajdzie okazję, by popracować młotkiem.
Kobiety wolą zaś wstążeczki i kokardki.
Była też z nami siostra Marcina.
No, no.
Mechanik precyzyjny.
I to nie jeden.
Jeszcze tylko pokolorować
nakleić etykietki i będzie gotowe.