Wieczorne słońce czasem pięknie barwiło chmury.
Ale siłacz.
Raz na pogodny wieczór przyszła do nas Mała Mi.
Lekko niezdarna, no ale przecież ona jest jeszcze mała.
Ależ ona nie-wygląda.
Pogodne wieczory były baaardzooo weeesooołeeee.
Czasem można było ze śmiechu aż spaść na ziemię.
Właśnie zaczyna się scenka maluchów z Kukiełkowa.
Puncinello miał duże perypetie.
Ale zakończyły się one zwycięstwem, bo chłopiec umiał posłuchać dobrej rady.
Grupa Ani prezentuje swoje dzieło sceniczne stworzone w wolnych godzinach, w przeciągu pobytu na oazie. Oto Pan Bóg, Hiob i diabeł.
Sylwia, dosłownie, wcieliła się w przeciwnika Boga.
Fałszywi przyjaciele Hioba i sztan węszący sensację.
W końcu dobro zwyciężyło,
a diabełek uciekał gdzie pieprz rośnie, a właściwie to za płot.