Drugi dzień zwiedzania Krakowa rozpoczął się od katedry na Wawelu.
W centralnym punkcie katedry znajduje się relikwiarz św. Stanisława, biskupa i męczennika, patrona Polski.
Czarny krucyfiks, pod którym często modliła się św. Jadwiga, królowa.
My zresztą też.
Jesteśmy przy insygniach królewskich św. Jadwigi.
Kaplica Zygmuntowska widziana przez dziurkę, ale nie od klucza.
Mozolna wspinaczka na wieżę katedry.
I jest, on sam - Dzwon Zygmunta: najsłynniejszy i największy ze starych polskich dzwonów.
Trasa zwiedzania powiodła nas do grobów królewskich,
gdzie podziwialiśmy piękne sarkofagi.
No, oaza tak wymęczona, że chyba zaraz trzeba będzie szykować kolejny grobowiec.
Tradycyjne zdjęcie na Wawelu.