Pierwszego maja miał odbyć się wycieczka.
A tu się okazuje, że dzień wcześniej wiatr taki, że ledwo można chodzić.
W nocy -2 stopnie.
Rano, w porze wyjazdu zaledwie +3 stopnia.
A w ciągu dnia temperatura doszła do "aż" +8 stopni.
I był to najzimniejszy dzień w całym tygodniu.
Ale czy nam to w czymś przeszkadza? Oczywiście nie. Dzieci Boże są dzielne i nic nas nie powstrzyma.
Gangster w trasie.
I nie tylko.
Prowadziły nas tym razem Anie w uroczych, zielonych wdziankach.
Znowu czerwone światło.
Więc trzeba poczekać.
Jak widać wszyscy ciepło ubrani, kaptury na głowach, ale i tak jest nas dużo.