Dzień piaty: Modlitwa jest dla ludzi, którzy mocno stoją na ziemi
Dzień rozpoczęliśmy wraz z Siostrami Urszulankami, gdyż tego dnia przypadało wielkie święto Anieli Merici, założycielki Urszulanek Unii Rzymskiej.
W głównym ołtarzu kaplicy znajduje się obraz namalowany przez św. Urszulę Ledóchowską, przedstawiający Świętą Rodzinę.
To już prawie finisz, dlatego każdy wykorzystuje jak najwięcej czasu na modlitwę.
Siostry były tak miłe, że ofiarowały nam pełną blachę pysznej drożdżówki, abyśmy i my mogli z nimi świętować. Dziękujemy, była pyszna.
No i przyszedł czas na ostatnią medytację. Udaliśmy się w szczególne miejsce, do kościoła św. Mikołaja, który często pod koniec swojego życia odwiedzała błogosławiona Aniela Salwa. Bywało, że zostawała tam na nocne adoracje. Atmosfera uświęconego miejsca była do razu wyczuwalna i opanowała nas bardzo szybko... Wystarczy spojrzeć na te skupione twarze.
Emila wprost wniebowzięta.
W czasie medytacji szczególnie był "oblegany" wizerunek Serca Jezusowego. Trudno się dziwić, gdyż "niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu".
Ołtarz główny z patronem kościoła - św. Mikołajem.