Niedospani, ruszyliśmy na poranną Mszę do "Smętnej Dobrodziejki" - Pani Krakowa Zaczynając dzień, w którym mieliśmy rozważać chorobę słów, trafiliśmy do Tej, która szanowała każde słowo i mówiła mało, zgadzając się zawsze z wolą Bożą.
Dlatego każdy w milczeniu kontemplował Jej Bolesny wizerunek.
Kaplica ta znajduje się przy bazylice oo. Franciszkanów.
A po drugiej stronie bazyliki znajdują się relikwie bł. Anieli Salawy, która w szczególny sposób towarzyszyła nam podczas rekolekcji.
Tego też dnia coś przebrzydłego dopadło żołądki Gosi i Kasi; dziewczyny, aby szybko wracać do zdrowia, piły przepyszne ziółka - a fujjjj
i dużo leżakowały.
Medytację odprawiliśmy w kościele pod wezwaniem Nawrócenia św. Pawła, dokładnie w święto patronalne kościoła, więc mogliśmy uzyskać odpust.
Medytacja była tak wciągająca, że postawa klęcząca nie sprawiała trudności w zapisywaniu wniosków z niej płynących.
Konferencja: "Życie bez cierpienia smutno by nam upływało" Aniela Salawa.
Po obiedzie, do kolejnego kościoła wyprawiliśmy się ... tramwajem!! Co za radość, tak jakby w Toruniu tramwaje nie jeździły.