Oto zdjęcia z saneczkowych szaleństw naszych animatorów.
Wybrali się na sanki pod osłoną nocy, by nie było świadków.
Czy ja się jeszcze zmieszczę na sanki?
Yes, yes, yes, wreszcie się wyszaleje...
Eskimosi są wśród nas.
Czekamy na kolejkę do zjazdu...
Eh, jakie ciężkie jest to podchodzenie...
Do startu, gotowi, ....
Co za szalona jazda...
Ale fajnie się jechało :)
Ale na co komu sanki. Do zjazdu wystarczą wycieraczki z samochodu.
Prawda, że groźnie wyglądam?
Ale miała Aga konkurencję ;)
Najpobożniejsi dojechali aż na plac kościelny w Kaszczorku.