Małe pociski są odrobinę mniejsze od Darii. Ale ten po prawej, jest od niej duuużo większy.
A teraz idziemy na dwór, gdzie stoją trochę większe eksponaty. Tutaj pod samobieżną haubicą 2S1 "Goździk" z działem 122 mm.
Ala dowodzi armatą przeciwlotniczą.
A Paweł właśnie przestawia lufę.
Zresztą nie on jeden.
Ale co tam małe działko, jak można zdobyć większe.
O, czołg! Choć tak na prawdę, to nie jest to czołg, a desantowe działo samobieżne ASU 85 używane w dywizjach powietrzno-desantowych.
Ale cokolwiek by to nie było, należy zdobyć i tyle. A lotna brygada desantowa dzieci szturmuje skutecznie.
Tak zwana Katiusza. A oficjalnie BM-24-12, czyli dwunasto- prowadnicowa wyrzutnia 240 mm niekierowanych rakiet. A na niej dwie pasażerki na gapę.
Już nie dwie. Szybko przyszły odwody ze wsparciem.
Taaak... Duzi chłopcy, to i duże zabawki ;)
Zestaw rakietowy R-11M. Troche starsi pamiętają jego zmodernizowaną wersję z czasów wojny w Zatoce Perskiej, gdzie nosił nazwę Scud..