Grupa Agnieszki przeniosła nas w matrixową rzeczywistość z Sylasem i Pylasem w roli głównej.
Ale i do nich przyłączyła się jakaś opętana. Co z taką począć? A no prosta sprawa - należy wypędzić z niej złego ducha.
Patrzcie tylko jak wychodzi.
Wiecznie marudzący właściciel owej opętanej niewolnicy.
I jego synek, Tofik zakochany w Dodzie. Ale tatuś już go nauczy porządku! Doda to b-r-z-y-d-a-l. Powtórz: brzy-dal.
Ale co tam Doda. Przecież te przybłędy wypędziły złego ducha z niewolnicy! Kto będzie teraz robił kasę na naiwnych ludziach?
E, Szefie. A może by tak ich do więzienia? Będą mieli za swoje.A no, można by.
Pojawił się więc strażnik marki Zorro.
Po chwili Pylas i Sylas siedzieli w więzieniu. A przy okazji aresztowano także kilka przypadkowych osób. A co tam.
Byle ich dobrze pilnować!
Jednak Pylas i Sylas spędzili noc na modlitwie: Pater Noster, qui est in caelis... (było porządnie, po łacinie)
... aż ziemia się zatrzęsła i zostali uwolnieni.
Tylko strażnik wpadł w czarną rozpacz. Co ja teraz zrobię? Domu nie zbudowałem, kredytu nie spłodziłem, syna nie spłaciłem...
Już chciał się zabić, ale Sylas i Pylas powstrzymali go. No bo:
Chłopaki nie płaczą...
Wszystko dobre, co się dobrze kończy - strażnik uwierzył i nastała radość w jego domu.
I grupa w komplecie. Ps. Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył, to mieliśmy do czynienia z tym samym wydarzeniem, co w grupie Magdy :)