Nadeszły długo oczekiwane Andrzejki. I od razu pojawiły się jakieś czarownice czy inne cyganki. Po ich zapowiedzi nikt już nie miał wątpliwości. Będą się czary działy.
Ooo, a do tego jeszcze ta szklana kula...
Rzeczywiście działo się dużo. W tym roku dzieci przygotowały scenki oparte na wydarzeniach z Dziejów Apostolskich.
Ale idźmy już do scenek. Oto grupa Magdy i opętana niewolnica, która przynosiła zysk swoim panom.
A ponoć potrafiła wiele: "widzę przyszłość, widzę przeszłość, widzę nawet teraźniejszość".
A ponieważ "widziała", to zobaczywszy Pawła "zdradziła" wszystkim, że jest on sługą Boga.
A przy okazji, zobaczcie, jak za ową opętaną ciągnie jeden "Czarny".
Paweł uwolnił ją od złego ducha - jednak właściciel niewolnicy, który stracił zarobek, oskarżył Pawła przed pretorem. Właśnie widzimy biczowanie Pawła.
Potem pretor kazał uwięzić Pawła, który został jednak cudownie uwolniony.
Strażnik myśląc, że Paweł uciekł, chciał się zabić - jednak Paweł go powstrzymał.
Strażnik wziął go do domu, opatrzył mu rany i przyjął chrzest.
Rankiem pretorzy przysłali posłańca z listem do strażnika, polecającym by wypuścił Pawła.
Ten jednak zażądał, aby pretorzy osobiście przyszli go przeprosić.